I Ty możesz zostać Mistrzem Polski... Józef Maciej Brzezina.


I ty możesz zostać Mistrzem Polski.
Relacja z I Mistrzostw Polski w Nordic Walking – Gniezno 2009.


Tekst nadesłany przez klubowicza Józefa Macieja Brzezinę.

Mistrzostwa Polski zorganizowano po raz pierwszy w Polsce. Zawody rozegrano pod flagą Polskiej Federacji Nordic Walking. Jest to federacja uznawana przez Światową organizację zarządzającą tym nowym, ale już popularnym w wielu krajach sportem. Zmaganiom patronowała sama mistrzyni biegania z kijakami i nartami Justna Kowalczyk.
Twarzą mistrzostw i gospodarzem był ksiądz – dyrektor Caritasu w Gnieźnie Jacek Dziel. Nie tak dawno temu po zawale serca w ramach rehabilitacji chwycił za kijki i stał się pasjonatem tego sportu oraz sprawnym organizatorem, którego zapał i umiejętność zjednywania sobie ludzi doprowadziły do zorganizowania I Mistrzostw Polski w tej nowej dziedzinie aktywności fizycznej. Ranga mistrzostw była dość wysoka ponieważ na miejsce do Gniezna przybyli wielokrotny mistrz olimpijski i świata Robert Korzeniowski w towarzystwie znanego sprawozdawcy sportowego Dariusza Szpakowskiego. Okazuje się, że nawet na popularnym YouTube można znaleźć relacje z tych mistrzostw.
Tą młodą dyscyplinę uprawia w Polsce spore już grono amatorów wywodzących się z różnych środowisk i zakątków kraju, z różnym bagażem doświadczeń sportowych, czy wręcz bez takiego bagażu. Mistrzostwa poprzedził kilkugodzinny festyn Nordic Walking na rynku w pierwszej stolicy Polski. Były stoiska ze sprzętem, instruktorzy tego sportu, oferty pobytu w pensjonatach wyspecjalizowanych na rehabilitacje z kijkami oraz można było obejrzeć występy kabaretu i zespołów muzycznych.
W niedzielę rano (30.09) w Gnieźnie dwoje członków KM Aktywni Sochaczew Ewa i Józef Maciej Brzezina reprezentowało miasto Sochaczew i klub (KM Aktywni Sochaczew) na historycznych bo pierwszych Mistrzostwach Polski w Nordic Walking. Na zawody przyjechało ponad 300 zawodników w różnym wieku. Były większe ekipy z Poznania, Rzeszowa, Jeleniej Góry i Lublina. Zgodnie z regulaminem federacji przeprowadzono zawody na dwóch dystansach 5 i 20 km.
Zawodnicy zostali podzieleni na 4 kategorie wiekowe. Pierwsza od 14 do 35 lat, druga od 36 do 45 lat, trzecia od 46 do 55 lat oraz ostatnia 56 lat plus. Podczas tych mistrzostw planowano wyłonić w sumie 16 Mistrzów Polski, w tym 8 kobiet i 8 mężczyzn. Mistrzostwa przeprowadzono bazując w dużej mierze na przepisach stosowanych podczas zawodów w chodzie sportowym. Nad czystością rywalizacji czuwało w sumie 25 sędziów na co dzień sędziujących zawody w chodzie sportowym.
Reprezentanci Sochaczewa zgłosili się do zawodów na dystansie 5 km. Należy zauważyć, że w Sochaczewie dopiero robimy pierwsze kroki w tym sporcie i istniała obawa, że dystans 20 km może być za dla naszych reprezentantów za trudny. Medaliści na dystansie 20 km automatycznie kwalifikowali się do wrześniowego wyjazdu do Austrii na Mistrzostwa Świata. Dlatego ten dystans był główną areną walki o przepustki na sfinansowany przez federację atrakcyjny wyjazd do Austrii.
O godzinie 11.30 po wyruszeniu na trasę około 100 zawodników ubiegających się o mistrzostwo na królewskim dystansie 20 km, na starcie stanęło 200 kijkarzy planujących start na 5 km. Było bardzo tłoczno. Z nieba lał się żar. Ze względu na kijki zawodników rozstawiono wzdłuż przygotowanych co 1 metr linii. Pomyślano o bezpieczeństwie zawodników. Trasa przebiegała na terenie byłego poligonu artyleryjskiego i była wąska. Dużą rolę odgrywało zdobycie dobrego miejsca startowego. Nasi reprezentanci po raz pierwszy biorący udział w tego typu zawodach zajęli na starcie miejsce w środku stawki, tj. około 80-100 – ego miejsca. Na trasie czaili się sędziowie, którzy pilnowali przestrzegania przepisów.
Większość z nas pamięta jak to wygląda z tymi sędziami, bo do niedawna pasjonowaliśmy się oglądaniem w akcji mistrza Roberta Korzeniowskiego i sędziów, którzy również byli widoczni na trasie chodu często korzystając z tabliczek z ostrzeżeniami. Decydowali o losie zawodników.
Po wystrzale z armaty cała kawalkada ruszyła. Po starcie doszło do spięć oraz połamania pierwszych kijków. Walka o zajęcie dobrego miejsca była dość zażarta. Wszystko uspokoiło się po pierwszym kilometrze. Mniej więcej od tego momentu peleton zawodników i zawodniczek szedł już po dwóch ścieżkach. Debiutujący w zawodach tego typu ale doświadczony biegacz na długich dystansach Józef Maciej Brzezina (ponad 30 lat treningów i startów w zawodach) po kolei przesuwał się mniej więcej z 40 pozycji po pierwszym kilometrze do przodu. W chodzie z kijkami obowiązuje okrzyk „Lewa wolna”. W większości zawodnicy posłusznie ustępują wtedy miejsca rozpędzonemu zawodnikowi. Jeżeli nie było by współpracy to walka na dystansie byłaby o wiele cięższa. Oczywiście cały czas trzeba było pamiętać o zasadach tego sportu i o sędziach, którzy stali za krzakami lub jechali pomiędzy zawodnikami na rowerach. Podobnie jak mąż Ewa Brzezina zajmowała coraz lepszą pozycję w tym wyścigu i nie pozwalała się łatwo wyprzedzić. Należy w tym miejscu dodać, że kategoria wiekowa Ewy była najliczniej obsadzona w całych mistrzostwach i to przed nią było jeszcze trudniejsze zadanie niż przed mężem. W jej kategorii wystartowało 48 zawodniczek, u męża 21zawodników. Na czwartym kilometrze przed Józefem „Maciejem” zostało już tylko 6 zawodników i do końca walczył o jak najlepszą pozycję nie mając rozeznania tak naprawdę, że walczy o tytuł Mistrza Polski w jednej z kategorii wiekowych. W klasyfikacji generalnej nagród i tytułów nie przyznawano.
Dlatego do samego końca walczył łeb w łeb z 25 letnim zawodnikiem z Jeleniej Góry nie wiedząc, że i tak ma dużą przewagę nad konkurentem ze swojej kategorii i mógł już bez wysiłku osiągnąć metę. Jak się później okazało była to wysoka bo szósta pozycja w generalnej klasyfikacji. Przed Maciejem byli tylko dużo młodsi od niego rywale. Ewa do mety przyszła na wspaniałej piątej pozycji w swojej kategorii, a 60 pozycji w klasyfikacji generalnej.
Po minięciu linii mety w tej dyscyplinie nie można się jeszcze cieszyć. Wtedy dopiero spływają komunikaty z ostrzeżeniami o przekroczeniu przepisów z trasy od sędziów. Zawodnicy z niepokojem czekają na ogłoszenie wyników. Nasi zawodnicy cieszyli się, że jest szansa na sukces ale jaki, to długo nie wiedzieli. Dopiero o 16.00 kiedy rozpoczęto dekorację zwycięzców okazało się, że na najwyższy stopień podium, podczas dekoracji w kategorii 46-55 lat poproszono zawodnika z Sochaczewa, a sam mistrz Robert Korzeniowski wręczył zawodnikowi Aktywnych Sochaczew Puchar za zdobycie Mistrzostwa Polski.
O rezultacie Ewy Brzezina dowiedzieliśmy się dopiero po trzech dniach kiedy na stronach Polskiej Federacji Nordic Walking ukazały się oficjalne wyniki I Mistrzostw Polski. Rezultaty z tych zawodów można znaleźć na stronie WWW.mpnw.pl i Polskiej Federacji Nordic Walking.
Wyciąg z oficjalnych wyników MP w Gnieżnie.
Wyniki 5 km – klasyfikacja ogólna (kobiety i mężczyźni).
1. Krzysztof Marciniak Poznań NW Soma 33.17.05
2. Andrzej Krzyścin Gniezno Altom Gniezno 34.05.23
3. Arkadiusz Kopecki Jelenia Góra Elysium Spa & Fitness 35.21,90
4. Romuald Marciniak Poznań NW Soma 35.33.69
5. Marcin Łątka Jelenia Góra Elysium Spa & Fitness 35.38.33
6. Józef Brzezina Sochaczew KM Aktywni Sochaczew 35. 38.41
60. Ewa Brzezina Sochaczew KM Aktywni Sochaczew 40.39.41
W sumie na tym dystansie sklasyfikowano 198 zawodników.

Kategoria wiekowa 46-55 mężczyźni (5 km)
1. Józef Brzezina Sochaczew KM Aktywni Sochaczew 35. 38.41
2. Rajmund Ratajczak Poznań 35.58.41
3. Dariusz Tadeusz Grodzisk Wlkp. 37.02.75
W tej kategorii sklasyfikowano 21 zawodników.

Kategoria 46-55 kobiety (5 km).
1.Jolanta Majczuk Szczecin NW Klub Szczecin
2. Barbara Możdżeń Gniezno
3. Elżbieta Szumiło Wrocław
4. Jolanta Niebudek Wrocław
5. Ewa Brzezina Sochaczew KM Aktywni Sochaczew
W tej kategorii sklasyfikowano 48 zawodnikczek