Poniedziałkowy trening Aktywnych. Beata Szustkiewicz i Rafał Milczarek.


Aktywni na treningu.



















Zwyczajny poniedziałek... zwykły aktywny dzień „AKTYWNI” i nasz trening... nie straszny deszcz czy słońce ...nic takiego nie wyczyniamy - to tylko bieganie, ale to nasz żywioł.... po prostu każdy z nas znajduje tu wyzwolenie dla swoich dążeń, celów marzeń i złapania oddechu po trudach dnia... jedni dla kondycji czy sylwetki inni szlifują formę pod ćwieć, pół, i maratony... ale wszyscy po prostu przychodzą by pościgać się z wiatrem, poczuć muskanie powietrza na twarzy... oderwać się od codzienności i uwierzyć w swoją moc ... to co daj siłę w życiu...ruch to życie.

To była spontaniczna akcja zresztą jak to u Aktywnych bywa. Telefon do telefonu i zebrała się grupka siedmioro joggerów. Każdy z nich ma jakiś założony wcześniej cel. Grzesiek „celuje" w wynik poniżej 1:20 w budapesztańskim półmaratonie. Dopingowaliśmy go dziś mocno w treningu biegu ciągłego. Ambitny rzecznik klubowy „wyciągnął” 10 km po 3:57 na kilometr. Przygotowania pod Budapeszt wchodzą w decydującą fazę.




















Przygodę z bieganiem rozpoczyna być może już w najbliższej przyszłości nowy klubowicz ,sympatyczny Krystian który połknął bakcyla biegania.
Beata zawzięcie trenuje do serii biegów długodystansowych. Jej celem jest sochaczewski i łowicki półmaraton a tuż po nich spróbuje swoich sił na dystansie czterdziestu dwóch tysięcy metrów. Mowa tu o Maratonie Warszawskim. Trzymać będziemy kciuki. Byłaby pierwszą kobietą w klubie zaliczającą ten morderczy dystans. Do wielkiego biegania zamierza powrócić również Włodzimierz Felczak , który regularnie trenuje wraz ze swoją córką. Chciałbym przypomnieć , że rekord w maratonie robi wrażenie ( 3:09). Jak zwykle ambicji nie można odmówić „kolarzowi” Krzysztofowi. Dziś pokonał 70 kilometrów na dwóch kółkach po czym dołożył na deser piętnaście tysięcy metrów na nogach. Ja osobiście cieszę się, że mogłem pobiegać w tak zacnym gronie. To była mieszanka rutyny z doświadczeniem. Teraz pora na następny wspólny trening.

Beata Szustkiewicz i Rafał Milsczarek KM Aktywni "Sochaczew"